
Curry z bakłażana po bengalsku
Bakłażan curry po bengalsku, czyli złociste kawałki bakłażana w aromatycznym sosie z panch phoron, musztardą i jogurtem – trochę ognia, trochę egzotyki i zero nudy na talerzu.
Bakłażan w kuchni bengalskiej nie potrzebuje wiele, żeby zrobić z siebie danie pierwszoplanowe. W tym curry nie próbuje się go przykryć kilogramem przypraw ani zamienić w ciężki sos. Dostaje sól i kurkumę, chwilę odpoczynku, a potem krótką kąpiel w gorącym oleju. I bardzo dobrze, bo złocisty, lekko przypieczony bakłażan ma tutaj później wciągnąć w siebie cały aromat sosu.
To jest właśnie jedna z tych potraw, w których warto zrozumieć, że przyprawa nie zawsze oznacza proszek wsypany do garnka. Najważniejsze jest panch phoron – bengalska mieszanka całych nasion gorczycy, kuminu, kopru włoskiego, kozieradki i czarnuszki. Wrzuca się ją na gorący tłuszcz dosłownie na chwilę. Nasiona zaczynają strzelać, uwalniają aromat i nagle zwykła cebula z chili dostaje zupełnie nowy wymiar. To technika bardzo charakterystyczna dla kuchni bengalskiej.
Potem dochodzi imbir, czosnek, odrobina cukru i musztarda. Ta ostatnia jest szczególnie ważna – nie ma zrobić z curry musztardowego sosu do kiełbasy, tylko wprowadzić charakterystyczną, ostrą głębię. Jogurt łagodzi tę ostrość i jednocześnie nadaje sosowi kremowość, ale bez ciężkości śmietany. W podobnych bengalskich daniach połączenie bakłażana, gorczycy i jogurtu pojawia się bardzo często, czasem również z dodatkiem maku.
Jest tu jednak jeden moment, którego nie warto skracać. Bakłażan powinien najpierw oddać trochę wilgoci, a po smażeniu dobrze odcieknąć. Dzięki temu później nie rozpada się od razu w sosie i zachowuje kontrast między przyrumienioną powierzchnią a miękkim, niemal kremowym środkiem. Nie trzeba go też dusić w nieskończoność – ma wchłonąć aromaty curry, ale nadal pozostać bakłażanem. To zresztą częsta zasada bengalskich przygotowań tego warzywa.
I właśnie dlatego najlepiej podać je z czymś prostym. Gorący ryż albo chapati są tutaj nie dodatkiem, lecz częścią układanki – mają zebrać sos, który jest jednocześnie ostry, lekko słodki, kwaśnawy od jogurtu i pełen aromatu przypraw. Na końcu trochę świeżej kolendry i można przestać kombinować. Bengal już dawno zrobił to za nas.
Średnia 4.27 / 5 (173 ocen)
Oceń
Składniki
bakłażan, spory
1
sól
0.5 łyżeczki
kurkuma
0.5 łyżeczki
cukier
0.5 łyżeczki
cebula
1
zielone chilli
0.5
imbir
1 cm
musztarda
1 łyżeczka
woda
100 ml
jogurt
200 ml
Składniki opcjonalne
kolendra ziele
2 łyżki