curry z bakłażana

Curry z bakłażana po bengalsku

⏱️ Całkowity czas przygotowania: 30 min
⏲️ Czas aktywnej pracy: 20 min
🍽️ 2 porcje
🚫 Rodzaj diety: bezglutenowa
🏷️ Etykiety: currywarzywne

Bakłażan curry po bengalsku, czyli złociste kawałki bakłażana w aromatycznym sosie z panch phoron, musztardą i jogurtem – trochę ognia, trochę egzotyki i zero nudy na talerzu.

Bakłażan w kuchni bengalskiej nie potrzebuje wiele, żeby zrobić z siebie danie pierwszoplanowe. W tym curry nie próbuje się go przykryć kilogramem przypraw ani zamienić w ciężki sos. Dostaje sól i kurkumę, chwilę odpoczynku, a potem krótką kąpiel w gorącym oleju. I bardzo dobrze, bo złocisty, lekko przypieczony bakłażan ma tutaj później wciągnąć w siebie cały aromat sosu.

To jest właśnie jedna z tych potraw, w których warto zrozumieć, że przyprawa nie zawsze oznacza proszek wsypany do garnka. Najważniejsze jest panch phoron – bengalska mieszanka całych nasion gorczycy, kuminu, kopru włoskiego, kozieradki i czarnuszki. Wrzuca się ją na gorący tłuszcz dosłownie na chwilę. Nasiona zaczynają strzelać, uwalniają aromat i nagle zwykła cebula z chili dostaje zupełnie nowy wymiar. To technika bardzo charakterystyczna dla kuchni bengalskiej.

Potem dochodzi imbir, czosnek, odrobina cukru i musztarda. Ta ostatnia jest szczególnie ważna – nie ma zrobić z curry musztardowego sosu do kiełbasy, tylko wprowadzić charakterystyczną, ostrą głębię. Jogurt łagodzi tę ostrość i jednocześnie nadaje sosowi kremowość, ale bez ciężkości śmietany. W podobnych bengalskich daniach połączenie bakłażana, gorczycy i jogurtu pojawia się bardzo często, czasem również z dodatkiem maku.

Jest tu jednak jeden moment, którego nie warto skracać. Bakłażan powinien najpierw oddać trochę wilgoci, a po smażeniu dobrze odcieknąć. Dzięki temu później nie rozpada się od razu w sosie i zachowuje kontrast między przyrumienioną powierzchnią a miękkim, niemal kremowym środkiem. Nie trzeba go też dusić w nieskończoność – ma wchłonąć aromaty curry, ale nadal pozostać bakłażanem. To zresztą częsta zasada bengalskich przygotowań tego warzywa.

I właśnie dlatego najlepiej podać je z czymś prostym. Gorący ryż albo chapati są tutaj nie dodatkiem, lecz częścią układanki – mają zebrać sos, który jest jednocześnie ostry, lekko słodki, kwaśnawy od jogurtu i pełen aromatu przypraw. Na końcu trochę świeżej kolendry i można przestać kombinować. Bengal już dawno zrobił to za nas.

Średnia 4.27 / 5 (173 ocen)

0

Oceń

Składniki

  • bakłażan, spory

    1

  • sól

    0.5 łyżeczki

  • kurkuma

    0.5 łyżeczki

  • cukier

    0.5 łyżeczki

  • cebula

    1

  • zielone chilli

    0.5

  • imbir

    1 cm

  • musztarda

    1 łyżeczka

  • woda

    100 ml

  • jogurt

    200 ml

Składniki opcjonalne

  • kolendra ziele

    2 łyżki

Krok 1 / 8

Przygotowanie

Bakłażan pokrój na dość duże kawałki o długości około 5 cm; drobno posiekaj dużą cebulę, małe zielone chili, 1-centymetrowy kawałek świeżego imbiru i 2 ząbki czosnku; przygotuj również panch phoron, mieloną kurkumę, sól, cukier, musztardę, jogurt naturalny, wodę oraz posiekaną świeżą kolendrę.

Bakłażana przełóż do miski, posyp ¼ łyżeczki soli i ¼ łyżeczki kurkumy. Odstaw na 1 godzinę, aby puścił nadmiar wilgoci, po czym osusz kawałki bakłażana papierowym ręcznikiem.

Rozgrzej olej do głębokiego smażenia do temperatury około 190°C. Smaż bakłażana partiami przez około 2 minuty, aż się zezłoci. Odkładaj na papierowy ręcznik, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.

W rondlu rozgrzej 1 łyżkę oleju na średnim ogniu. Dodaj panch phoron i smaż przez kilka sekund, aż nasiona zaczną uwalniać aromat. Dodaj cebulę i chili. Smaż przez około 3–4 minuty, aż cebula lekko się zezłoci. Dodaj imbir i czosnek. Smaż przez około 2 minuty.

Dodaj pozostałą sól i kurkumę, cukier oraz musztardę. Dokładnie wymieszaj i smaż jeszcze około 1 minuty. Dodaj wodę. Zwiększ ogień i gotuj około 2 minut, aż sos zacznie gęstnieć.

Dodaj usmażone kawałki bakłażana, przykryj rondel i duś na małym ogniu przez około 5 minut, aby bakłażan nasiąknął aromatycznym sosem.

Zestaw z ognia i kliedy trochę ostygnie dodaj jogurt - inaczej się zetnie

Przełóż curry do miski, posyp świeżą kolendrą i podawaj na gorąco, najlepiej z ryżem lub chapati.