Zrazy zawijane to solidne, długo duszone mięso z konkretnym farszem i gęstym sosem, które najlepiej smakują z kaszą i spokojem, że nigdzie nie trzeba się spieszyć.
Zrazy zawijane to klasyka, która nie udaje niczego nowoczesnego i właśnie dlatego jest tak dobra. Mięso, musztarda, ogórek, boczek i cebula zamknięte w rulonie robią swoją robotę powoli, dusząc się godzinami w sosie, który później aż prosi się o kaszę. To danie dla cierpliwych, ale odwdzięcza się smakiem, który nie potrzebuje żadnych ozdobników.
Średnia 4.22 / 5 (49 ocen)
0
Oceń
Składniki
wołowina bez kości
1 kg
boczek wędzony
20 dkg
musztarda
3 łyżki
cebula
3
musztarda
3 łyżki
mąka pszenna
bulion
2 szklanki
olej
6 łyżek
majeranek
2 łyżeczki
sól
1 łyżeczka
pieprz czarny
1 łyżeczka
chleb razowy
4 kromki
Wołowina: najlepiej zrazowa, generalnie jakieś lepsze kawałki. Bulion: najlepiej wołowy, ale z kurczaka czy warzywny też ujdzie, ostatecznie woda. Ilości przypraw podane orientacyjnie, każdy powinien doprawić do smaku.
Przygotowanie
Mięso pokrój ostrym, długim nożem w poprzek włókien na plastry o grubości około centymetra, a potem każdy z nich solidnie, ale bez przesady, rozbij – najlepiej przez foliową torebkę, żeby nie było bałaganu. Gotowe plastry dopraw z obu stron solą i pieprzem, bo to podstawa dobrego smaku.
Dwie cebule pokrój w piórka, a dwie w klasyczne plasterki, żeby było i do smażenia, i do sosu. Ogórki potnij w ćwiartki, jeśli są cienkie, a jeśli trafią się grubsze – w szesnastki, żeby zachować proporcje. Na koniec boczek i chleb pokrój w słupki o grubości zbliżonej do ogórków, bo w tej potrawie liczy się nie tylko smak, ale i porządek na talerzu.
Każdy plaster mięsa posmaruj z jednej strony musztardą, a potem zacznij budować środek: ułóż po cztery słupki ogórka, trzy chleba, trzy boczku i dorzuć kilka piórek cebuli. Całość delikatnie oprósz majerankiem, zwiń mięso w zgrabny rulon i porządnie obwiąż naturalną nicią, najlepiej bawełnianą – wykałaczki też dadzą radę, ale są bardziej upierdliwe i mniej pewne.
Na patelni podsmaż część cebuli pokrojonej w plasterki, aż się zeszkli i lekko zarumieni, po czym zdejmij ją na bok. Dolej oleju, zrazy obtocz w mące i obsmaż na rumiano ze wszystkich stron, żeby zamknąć smak w środku. W garnku lub na głębokiej patelni ułóż podsmażoną cebulę, na niej zrazy – cebula działa tu jak podkład ochronny i zapobiega przypalaniu się mięsa, zwłaszcza gdy sos zacznie gęstnieć. Dorzuć liść laurowy, resztę majeranku i trochę pieprzu, podlej bulionem i zacznij spokojne duszenie.
Co jakiś czas zaglądaj do garnka i sprawdzaj poziom płynu – zrazy powinny być zanurzone co najmniej do połowy, a jeśli bulionu ubędzie, po prostu dolej wody. W połowie duszenia przewróć je na drugą stronę. Po około 1 godzinie i 45 minutach dorzuć ostatnią kromkę chleba, drobno pokruszoną, żeby sos nabrał odpowiedniej konsystencji. Jeśli chcesz zrazy „al dente”, wystarczą około 2 godzin duszenia, a jeśli mają być naprawdę miękkie – celuj w 2,5 godziny, najlepiej sprawdzając widelcem.
Przed podaniem usuń nitki, wykałaczki i inne techniczne dodatki, a całość podawaj najlepiej z kaszą gryczaną albo pęczakiem, bo te dodatki idealnie zbierają gęsty, aromatyczny sos.