Łatwy kurczak z imbirem i olejem sezamowym
Kurczak z imbirem i olejem sezamowym, czyli prosty i aromatyczny chiński klasyk, w którym soczyste mięso spotyka się z pikantnym imbirem, głębokim umami i intensywnym sezamowym aromatem.
Kurczak z imbirem i olejem sezamowym to danie z gatunku tych, które udowadniają, że dobra kuchnia wcale nie potrzebuje długiej listy składników. Wystarczy kilka rzeczy, ale muszą ze sobą naprawdę dobrze współpracować. Tutaj pierwsze skrzypce grają dwa aromaty: świeży, lekko pikantny imbir i intensywnie orzechowy olej sezamowy. Razem tworzą smak, który jest jednocześnie prosty i zaskakująco głęboki.
To danie ma zresztą całkiem poważne miejsce w chińskiej kuchni domowej. Połączenie imbiru i oleju sezamowego jest szczególnie kojarzone z kuchnią południowych Chin i tajwańską tradycją potraw przygotowywanych dla kobiet w okresie połogu. Niezależnie od tego, co sądzimy o przypisywanych mu właściwościach leczniczych, trudno odmówić mu jednej rzeczy: jest cholernie aromatyczne.
Kurczak powinien być tutaj z udek. Nie dlatego, że pierś jest zła, tylko dlatego, że nie ma powodu utrudniać sobie życia. Udka są soczyste, miękkie i znacznie bardziej wyrozumiałe, kiedy człowiek gotuje zamiast wykonywać laboratoryjny eksperyment z temperaturą mięsa. W tym daniu kawałki kurczaka dochodzą bezpośrednio w aromatycznym sosie, więc właśnie ta odrobina tłuszczu z udek robi różnicę.
Imbir warto pokroić naprawdę cienko. Nie chodzi o to, żeby po obiedzie znaleźć na talerzu wielkie, włókniste kawałki korzenia, które trzeba przeżuwać jak gałązkę. Cienkie plasterki albo paseczki szybko miękną, oddają aromat olejowi i mogą lekko się przyrumienić. A to właśnie wtedy zaczyna się cała zabawa – najpierw pachnie imbirem, później pojawia się lekko karmelowa nuta, a dopiero potem dołącza kurczak.
Nie warto też wrzucać całego oleju sezamowego na początku. Jego mocny, prażony aromat jest tym, za co go kochamy, ale część najlepiej zostawić na sam koniec. Wtedy nie ginie podczas gotowania i zostaje dokładnie tam, gdzie powinien – w zapachu i smaku gotowego dania. Sos sojowy, odrobina sosu ostrygowego, wino ryżowe i szczypta cukru robią za resztę orkiestry: słoność, umami, głębia i delikatna równowaga.
I jeszcze jedna rzecz: nie bój się redukcji. Po przykryciu kurczak oddaje trochę soku, więc na patelni robi się więcej płynu. To dobrze. Trzeba tylko później pozwolić mu odparować, aż sos zgęstnieje i zacznie oblepiać mięso zamiast pływać obok niego. Na sam koniec odrobina świeżego wina ryżowego i oleju sezamowego – i właściwie można stawiać na stole. Do tego ryż, ewentualnie trochę brokułów albo pak choi i mamy jeden z tych obiadów, przy których człowiek zaczyna się zastanawiać, dlaczego właściwie miałby zamawiać chińszczyznę.
Brak ocen - bądź pierwszy!
Oceń
Składniki
kurczak
500 g
imbir
15 plasterków
sos sojowy
2 łyżki
sos sezamowy
3 łyżki
wino ryżowe
3 łyżki
woda
2 łyżki
sos ostrygowy
1 łyżeczka
cukier
0.5 łyżeczki
Jeśli nie masz wina ryżowego, możesz je pominąć lub zastąpić białym winem. Przy podwajaniu przepisu nie zwiększaj automatycznie ilości sosu sojowego – może wyjść zbyt słony. Kurczak – zdecydowanie udźce (nie pierś). Pierś łatwo wysycha przy nawet lekkim przegotowaniu.Można też użyć kurczaka z kością. Sos sojowy – przepis nie jest bezglutenowy. Aby uzyskać wersję bezglutenową, użyj bezglutenowego sosu sojowego Sos ostrygowy – kluczowy składnik smakowy; jeśli go nie masz, danie straci część umami (trudno znaleźć idealny zamiennik).