
Sałatka z makaronem, szynką i ogórkiem
Sałatka z makaronem, ogórkiem i szynką, czyli kremowa, chrupiąca i konkretnie napakowana dobrocią miska, która udowadnia, że z zawartości lodówki można zrobić żarcie pierwszej klasy.
Sałatka z makaronem, ogórkiem i szynką to jeden z tych wynalazków, które powstały prawdopodobnie wtedy, kiedy ktoś otworzył lodówkę i stwierdził, że przecież z tego wszystkiego da się zrobić kolację. I miał rację. Nie jest to danie, które potrzebuje wielkiej filozofii ani egzotycznych składników. Ma być konkretne, sycące, chrupiące i kremowe. A przy okazji na tyle proste, żeby można było zrobić je bez urządzania w kuchni trzygodzinnego programu kulinarnego.
Najważniejszy jest makaron. Drobne muszelki, kolanka, kokardki czy cavatappi sprawdzają się lepiej niż długie nitki, bo sos i drobne dodatki mają się czego trzymać. Warto ugotować go al dente – sałatka jeszcze trochę odpocznie, a miękki makaron bardzo szybko zamieni się w smutną masę. Po ugotowaniu trzeba go dobrze odcedzić i wystudzić, zanim zacznie się wielkie mieszanie.
Potem wchodzą rzeczy, które robią z makaronu sałatkę: chrupiący świeży ogórek, słodka kukurydza, czerwona papryka, szynka oraz koperek i szczypiorek. Ogórka warto pozbawić wodnistego środka – dzięki temu sałatka nie puści po chwili pół szklanki płynu. Szynka powinna być raczej chuda i delikatna, bo tutaj nie chodzi o to, żeby jeden składnik zdominował całość. Ma być trochę mięsa, trochę warzyw i trochę makaronu w każdym kęsie.
Za wszystko, co dobre i nieprzyzwoicie łatwe, odpowiada sos. Majonez daje kremowość, musztarda przełamuje jego ciężkość i dodaje charakteru. Można część majonezu zastąpić kwaśną śmietaną albo gęstym jogurtem, jeśli ktoś chce trochę odjąć ciężaru. Można też pójść w drugą stronę i dorzucić żółty ser, ogórki kiszone, konserwowe albo marynowane pieczarki. Ta sałatka nie obraża się na modyfikacje – przeciwnie, właśnie na tym polega jej urok.
Najlepiej zrobić ją chwilę przed podaniem i dać jej odpocząć w lodówce. Smaki mają wtedy czas się połączyć, a makaron wciąga trochę sosu. Trzeba tylko pamiętać, że następnego dnia może potrzebować odrobiny majonezu lub jogurtu, bo będzie wyraźnie bardziej suchy. I właśnie dlatego jest to sałatka idealna na imprezę, święta, kolację, pudełko do pracy albo sytuację pod tytułem „co ja właściwie mam zrobić z tą szynką?”. W lodówce wytrzyma kilka dni, choć doświadczenie podpowiada, że zwykle znika znacznie szybciej.
Brak ocen - bądź pierwszy!
Oceń
Makaron – najlepiej sprawdzi się drobny makaron, np. kokardki, świderki lub małe muszelki. Warto ugotować go al dente, ponieważ po połączeniu z sosem jeszcze zmięknie. Ogórek – najlepiej użyć świeżego, jędrnego ogórka. Jeśli ma dużo wodnistego miąższu, warto go usunąć, żeby sałatka nie zrobiła się wodnista. Szynka – delikatna, dobrej jakości szynka sprawdzi się lepiej niż bardzo intensywna lub mocno wędzona, która może zdominować pozostałe składniki. Papryka – najlepiej świeża i chrupiąca; dodaje sałatce słodyczy oraz przyjemnej tekstury. Kukurydza – dobrze ją dokładnie odsączyć przed dodaniem, aby nie rozrzedzała sosu. Majonez – powinien być gęsty i wyrazisty. Część można zastąpić jogurtem naturalnym lub śmietaną, jeśli sałatka ma być lżejsza. Musztarda – dodaje sosowi charakteru i przełamuje tłustość majonezu. Szczypiorek i koperek – najlepiej użyć świeżych; wnoszą świeżość i trochę ziołowego aromatu.